Menu

Wieloetapowe nakładanie azjatyckich kosmetyków

Pamiętam, że gdy po raz pierwszy usłyszałam o etapowym nakładaniu kosmetyków, pomyślałam, że zapewne jest to kolejny chwyt marketingowy, który ma zapewnić firmom sprzedaż wielu produktów naraz i niejako uzależnienie klientów od siebie. 
Po przeczytaniu wielu artykułów na ten temat i wypróbowaniu metody na sobie stwierdziłam, że faktycznie działa a pielęgnacja jest bardziej efektywna niż w przypadku, gdy nakładałam tylko krem po umyciu twarzy. 

A na czym polega etapowe nakładanie preparatów? Zaczynamy od tych najmniej treściwych, typu tonik, aby na końcu nałożyć najbardziej treściwe typu krem. Taka procedura pozwala na wchłonięcie się poszczególnych kosmetyków oraz na zapewnienie skórze optymalnego nawilżenia i odżywienia.

Przykładowe zdjęcie obrazujące poszczególne etapy:

Przykładowe kroki w pielęgnacji (noc):

A co ja stosuję? Dostosowałam pielęgnację do potrzeb swojej skóry:

1. Myję twarz olejkiem myjącym
2. Co parę dni pilinguję twarz peelingiem enzymatycznym
3. Nakładam tonik lub esencję
4. Wklepuję serum z witaminą C
5. Nakładam serum pod oczy
6. Stosuję krem pod oczy
7. Wklepuję krem do twarzy

11 komentarzy :

  1. no właśnie, ja się tak zastanawiałam.... kiedy stosować esencję...
    w schemacie jest na równi z serum? myślałam, że to bardziej właśnie jak tonik...
    mam taki sam schemat, jak Ty :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Esencja ma podobno zbliżone działanie do serum i takie schematy znalazłam w sieci. Ja jednak robię po swojemu :)

      Usuń
  2. Ja pod wpływem Memeboxa i ogólnego zainteresowania azjatyckimi kosmetykami staram się wklepywać po kolei te toniki, esencje, emulsje itd., ale coś czuję, że zapału nie starczy mi na długo. Wiem, że to czas dla siebie, że mi się to należy...zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam z tym problem na początku, teraz już się przyzwyczaiłam. Zmotywowało mnie to, że zaczęłam zauważać efekty.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Hej, testuję różne, ale najbardziej lubię Auriga Flavo C 8%.

      Usuń
  4. A jakiego olejku myjącego używasz? Jakoś olejek trochę mnie odstrasza, ale zastanawiam się nad wypróbowaniem z BU.
    A codzienna pielęgnacja to: twarz myję płynem micelarnym lub żelem svr do naczynkowej skóry, potem jest tonik i biegiem serum na naczynka, po chwili krem pod oczy i krem do twarzy - czasem na noc wzmacniam go olejkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz podobną pielęgnację do mnie :). A używam właśnie BU, w przyszłości chcę wypróbować azjatyckie, lecz kupiłam w BU na zapas parę sztuk, więc starczy mi na kilka miesięcy.

      Usuń
  5. Czyli czekam na pensję i zamawiam z BU. :) A i znów mamy superbox nr 3... nie dam się naciągnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie kupuję 3, nie ma mowy:). Czekam na resztę pudełek, które zamówiłam w przypływie szaleństwa - 6,7,8,9,10 i Superbox 2...

      Usuń

Moje cuda i niecuda © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka