Od produktów przeciwzmarszczkowych oczekuję nie tylko nawilżenia i prewencji, ale również spłycania istniejących już zmarszczek. Czy takie kremy w ogóle istnieją? Tak, chociaż nie spodziewajmy się, że zmarszczki znikną całkowicie :). Do tej pory znalazłam dwa kremiki, które działają: ukochany Lirikos Marine Botoxin Cream i Isa Knox X2D2.
A jak sprawdziły się Crema Galatea i Societte?
Crema Galatea Night Cream
Krem do twarzy na noc, który naprawia zniszczenia skóry i chroni ją przed powstawaniem nowych, ma też właściwości rozjaśniające i rozświetlające. Zawiera awokado, olej jojoba, ekstrakt z liścia laurowego, olej lawendowy. Naturalne składniki nawilżają, koją skórę ale nie powodują uczucia tłustości.
Skład:
Krem ma bardzo przyjemny, ziołowy zapach. Po nałożeniu na twarz szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki. Nie powoduje podrażnienia skóry, wręcz miałam wrażenie, że ją koi i uspokaja. Rano, po przebudzeniu mam nawilżoną i rozświetloną skórę, z ujednoliconym kolorytem.
Nie zauważyłam niestety szczególnego działania na zmarszczki, ale gdy zaczęłam stosować z Societte zobaczyłam rezultaty :)
Plusy:
- Genialnie nawilża
- Koi skórę, naprawia zniszczenia
- Nie pozostawia uczucia tłustości
Minusy:
- Stosowany samodzielnie nie spłyca zmarszczek
Societte Eye Tangle Spot Black Gel
Żel usuwający zmarszczki wokół oczu, ust i czoła. Wypełnia zmarszczki, wygładza i napina skórę. Zawiera aloes i miód.
Produkt o konsystencji niebiesko - białego żelu. Nakładam go na nakremowaną twarz, na miejsca, gdzie robią mi się zmarszczki - pod oczami, koło nosa i między brwiami. Rano budzę się z lekko wygładzonymi liniami. Żel nie działa tak dobrze, jak Botoxin Marine, czy Isa Knox, ale mimo to jestem zadowolona :)
Plusy:
- Lekko wygładza zmarszczki
Podsumowanie:
Sam krem nie przyniósł pożądanych rezultatów, ale w połączeniu z żelem daje dość dobre efekty. Polecam szczególnie osobom, które mają drobne zmarszczki mimiczne. Na głębsze może nie działać.
















przez
Blokotka